KIDP
Korporacenizm - polemika z artykułem we "Wprost"
"Przyrzekam, że jako doradca podatkowy będę wykonywać ten zawód, kierując się dobrem swoich klientów, z całą sumiennością i rzetelnością, zgodnie z prawem, wiedzą i zasadami etyki zawodowej. Poznane w związku z wykonywaniem zawodu fakty i informacje zachowam w tajemnicy wobec osób trzecich" - rota ślubowania doradcy podatkowego

W 1062 numerze tygodnika "Wprost" (06 kwietnia 2003) ukazał się artykuł Aleksandra i Jana Pińskich zatytułowany "Korporacenizm - jak samorządy zawodowe obdzierają nas ze skóry". Autorzy opisują w nim negatywne praktyki stosowane przez korporacje (notariuszy, adwokatów, biegłych rewidentów) polegające na zawyżaniu cen usług (zmowy monopolistyczne) lub blokowaniu dostępu do zawodu.

O ile trudno się nie zgodzić z zawartą w artykule oceną dotyczącą wielu samorządów (zwłaszcza notariuszy) o tyle trzeba stwierdzić, że w przypadku doradców podatkowych jest ona krzywdząca. Nie jest prawdą, że "Zgodnie z obowiązującym prawem, ten przywilej (świadczenia usług doradztwa - MĆ) przysługuje głównie doradcom podatkowym" . Wystarczy przeczytać ustawę o doradztwie podatkowym, by stwierdzić że osób i podmiotów uprawnionych do świadczenia tego typu usług jest mnóstwo. Nie jest prawdą, że "Krajowa Izba Doradców Podatkowych natychmiast przystąpiła do kontrofensywy. Wydelegowała Witolda Modzelewskiego, swego przewodniczącego, byłego wiceministra finansów, do lobbowania przeciw ustawie" . Nie mogła tego zrobić z prostej przyczyny - prof. Witold Modzelewski nie był wtedy żadnym przewodniczącym. Organy Izby w tym czasie po prostu nie istniały, gdyż ówczesny minister finansów nie wykonał ciążącego na nim ustawowego obowiązku zwołania pierwszego zjazdu Krajowej Izby. Nie wiadomo, na jakiej podstawie autorzy twierdzą, że za wypełnienie PIT-u trzeba zapłacić 80-100 zł i doradcy mogą swobodnie dyktować ceny. Korporacja nie dyktuje doradcom cen , a między doradcami faktycznie istnieje konkurencja cenowa. Nawiasem mówiąc w latach ubiegłych we wrocławskim hipermarkecie "Carrefour" doradcy podatkowi prowadzili coroczną akcję wypełniania PIT-ów za darmo, aby przybliżyć społeczeństwu obraz doradcy jako sojusznika podatników. Zawód doradcy podatkowego jest w odróżnieniu od innych wolnych zawodów zawodem otwartym, bo samorząd nie ma możliwości (nawet gdyby chciał) blokowania dostępu nowym adeptom. Według ustawy Krajowa Rada ma wpływ na wybór tylko dwudziestu członków komisji egzaminacyjnej liczącej pięćdziesiąt pięć osób, reszta jest obsadzana przez ministra finansów, prezesa NSA i wyższe uczelnie. Tak więc środowisko doradców od samego początku istnienia tego młodego zawodu realizuje to, do czego inne zawody powinny dopiero zostać zmuszone.

W gruncie rzeczy autorzy nie wytykają doradcom podatkowym praktyk monopolistycznych (bo takich nie ma), ani blokowania dostępu do zawodu (jak wyżej). Kwestionują po prostu potrzebę istnienia tego zawodu. W komentarzy do artykułu Robert Gwiazdowski (adwokat, ekspert Centrum im. Adama Smitha) twierdzi wręcz, że "... doradztwo podatkowe itp. to normalny biznes, taki jak sprzedawanie pietruszki, i nie potrzebuje szczególnego traktowania.", sami zaś autorzy zachwalają poległy rządowy projekt nowelizacji ustawy, według którego "doradcą mógł zostać każdy, kto zgłosił taką działalność do ewidencji".

Wyjaśnijmy sobie parę rzeczy. Otóż doradztwo podatkowe nie sprowadza się do wypełniania corocznych PIT-ów, które tak naprawdę stanowią margines działalności doradczej, w dodatku opanowany w 80% przez szarą strefę usług doradztwa. Takie wyobrażenie mogą mieć tylko osoby zatrudnione "na etacie" , które przez cały rok nie oglądają urzędów skarbowych. Na co dzień doradcy obsługują osoby prowadzące działalność gospodarczą, prowadzą im księgi i ewidencje podatkowe, piszą odwołania od decyzji organów skarbowych i wydają opinie. Opinia doradcy podatkowego ma moc prawną, podatnik w razie kontroli może się taką opinią zasłonić. Doradcy podatkowi podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej i jeśli podatnik zostanie po zastosowaniu się do rad doradcy potraktowany "domiarem", to ubezpieczyciel wypłaci mu odszkodowanie. Student lub sekretarka może wypełnić podatnikowi PIT-a, ale nie napisze już skutecznego odwołania od decyzji organu podatkowego i nie będzie reprezentować podatnika przed sądem. Z faktu, że wiejski znachor potrafi postawić bańki i skutecznie wyleczyć z przeziębienia nie wynika, że każdy kto zgłosi działalność do ewidencji powinien być lekarzem i wykonywać wszelkie zabiegi z transplantacją serca włącznie. Zbyt wiele osób straciło majątek i dorobek całego życia w wyniku porad "ekspertów" po pierwszej kontroli urzędu skarbowego. Doradztwo podatkowe to nie jest zwykły handel pietruszką, jeżeli już to lekarstwami (co nie znaczy, że pietruszka nie ma właściwości leczniczych).

Doradztwo podatkowe jest zawodem zaufania publicznego. Doradca nie może być przesłuchiwany jako świadek w sprawie swojego klienta, podobnie jak duchowny lub lekarz. Tymczasem zachwalany przez autorów rządowy projekt nowelizacji ustawy nie mówił nic o tajemnicy zawodowej, podobnie jak o obowiązku kształcenia się i doskonalenia zawodowego.

W części dotyczącej doradztwa podatkowego artykuł Aleksandra i Jana Pińskich pełen jest cytatów z "Gazety Wyborczej" , która przed laty przeprowadziła bardzo agresywną kampanię na rzecz wspomnianego rządowego projektu nowelizacji ustawy o doradztwie podatkowym. "Gazeta Wyborcza" od wielu lat prowadzi intensywną promocję firm doradczych z tzw. "wielkiej piątki" (dziś już "czwórki"). Firmy te w oczywisty sposób są zainteresowane brakiem konkurencji w postaci silnej korporacji zawodowej, z którą muszą się liczyć organy skarbowe, jaką jest np. DATEV w Niemczech.

We współczesnym świecie największym zagrożeniem dla człowieka prowadzącego działalność gospodarczą nie jest ani konkurencja, ani wahania koniunktury, ani klęsk żywiołowe lub nieuczciwi kontrahenci. Największym zagrożeniem jest po prostu współczesne "państwo dobrobytu" zawsze gotowe do tego, by zabrać bogatym i rozdać swoim. Doradca podatkowy jest sojusznikiem przedsiębiorcy. To nie on "ściąga haracz" , robi to państwo. Zwłaszcza polski system podatkowy skonstruowany jest na zasadzie "pola minowego". Wystarczy np. nie złożyć w terminie zgłoszenia VAT-R i w ciągu jednego miesiąca firma zostaje przez fiskusa zrównana z ziemią. Kto chce chodzić po polu minowym, ten potrzebuje wykwalifikowanych saperów.

Tygodnik "Wprost" od lat walczy o państwo urządzone na zdrowych liberalnych zasadach i chwała mu za to. Dobrze byłoby, by walka ta nie była prowadzona na oślep poprzez atakowanie faktycznych sojuszników. Należy sobie zdać sprawę z tego, że istnienie zawodu doradcy podatkowego jest konsekwencją patologii, jaką jest po prostu sam system podatkowy. Wystarczy wywalczyć podatki niskie i proste, jak konstrukcja cepa (np. pogłówny) a zawód ten zniknie, tak jak zniknie zawód lekarza, gdy przestaną istnieć choroby. Obyśmy wszyscy tej chwili dożyli.

Marek Ćwikłowski
Doradca podatkowy nr 00652
Członek Zarządu Regionu Dolnośląskiego
Krajowej Izby Doradców Podatkowych.

Tekst artykułu we "Wprost" - http://www.wprost.pl/ar/?O=42600


A A A
Twoja lokalizacja: Start  /  Publikacje /  Korporacenizm - polemika z artykułem we "Wprost"
krdp Na górę krdp Strona główna krdp Drukuj
Dolnośląski Oddział Krajowej Izby Doradców Podatkowych
50-062 Wrocław, ul. pl.Solny 16 p.407
tel.: +48 71 342 15 13 fax: 48 71 342 15 16
e-mail: biuro
Strona Krajpwej Izby Doradców Podatkowych Strona Krajpwej Izby Doradców Podatkowych
© KIDP :: Ustawy, Prawo, Podatki, Doradcy, Kontakt, Ogłoszenia, Izba, KRDP, Pliki :: powered by m-Doradca plus :: projekt i wykonanie BerMar multimedia